piątek, 20 kwietnia 2018

Pierwszy róg

Witajcie!
Mam dzisiaj dla was recenzję książki, którą dostałam w ramach współpracy Śląskich Blogerów Książkowych z wydawnictwem Initium. Już po przeczytaniu opisu nakręciłam się na nią jak nienormalna! To było coś co mnie wezwało! Zobaczyłam, przeczytałam opis i usłyszałam "bierz mnie!". No to wzięłam.
Tytuł: Pierwszy róg
Seria: Tajemnica Askiru
Tytuł oryginalny: Das erste Horn
Autor: Richard Schwartz
Liczba stron: 464
Rok wydania: 2018
Oprawa miękka
Wydawnictwo: Initium

Zacznijmy od tego, że bardzo podoba mi się jak Richard zbudował bohaterów. Karczmarz, Maestra oraz tajemniczy jegomość. Czego chcieć więcej? Dobro, wiedza i doświadczenie spotykają się w pewnym miejscu. Jest to karcza ów wspomnianego dobrego człowieka. W karczmie pomagają również trzy córki właściciela, a do budynku gościnnego przyłączona jest wieża wartownicza służąca za dom rodzinie. Trzeba również zwrócić uwagę, że karcza nie należy do nikogo. Jest to grunt niczyj, postronny, przez co również bez ochrony. Wszystko toczy się tam spokojnie do momentu załamania pogody. Nadchodzi śnieżyca, wszyscy przejezdni goście zostają uwięzieni w karczmie. Grupą z oczekujących na polepszenie się pogody jest banda bandytów. Jako gracz gier fabularnych już wiedziałam czym to pachnie. Młode dziewczęta się ich boją, biedny i dobry ojciec prosi o radę Maestrę wraz z Wojownikiem. W tym momencie wszystko się zaczyna. Pokazują się charaktery, a może raczej zapędy bohaterów. Dobroć przeciw doświadczeniu. Chęć niesienia pomocy kontra brutalna prawda. Jak to tutaj pogodzić? Co się wydarzy? Ile osób musi zginąć bo śnieg spadł w nieodpowiednim momencie?
To teraz troszkę od technicznej strony. Bohaterowie jak już wspomniałam zbudowani bardzo stereotypowo? O ile tak to można nazwać, część z was, która gra w RPG może mnie zrozumieć, wiecie jest moment kiedy wybieramy klasy i rasy postaci (o czym zapomniałam! Maestra jest elfem!), a później przychodzi czas żeby je odgrywać i zbudować im charakter, postać itp. Tak jest w tym przypadku, jest sobie dobry karczmarz, który robi swoje, dba o spokój i bezpieczeństwo rodziny. Elfka, która włada magią i mieczem w skali 50:50 jest spokojna, wspaniałomyślna i najchętniej to by zbawiła świat. Jest jeszcze wojownik bez historii, bo np. zabrakło  czasu więc zróbmy postać tajemniczą. Mi to nie przeszkadza akurat bo też buduję tak postaci w grach.
Fabuła idzie również spokojnie do przodu, nie gna na złamanie karku, ale czytelnik nie ma czasu się nudzić. Spokojnie przeżywa każdą część przygód bohaterów i ma czas przemyśleć co się dalej może wydarzyć i co może sprezentować nam autor.
Książka jest bardzo fajna ;). Nie wiem czy dokładnie to wywnioskujecie z mojej recenzji, ale szczerze jestem ciekawa dalszych losów bohaterów!

16 komentarzy:

  1. Słysałem o tej książce i może kiedyś ją przeczytam ale jakoś nie w najbliższej przyszłości.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Również mam ją już za sobą i nie spodziewałam się, że aż tak przypadnie mi do gustu :D mam nadzieję, że wydawnictwo nie każe nam długo czekać na ciąg dalszy

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety jestem na nie, nie mój gust czytelniczy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno przeczytam! Bardzo mnie zaciekawiła, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie jest w kolejce, ale jak już będzie cała seria :) nie lubię czekać :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam fantastykę, ale kompletnie nie wiem, dlaczego mnie nie ciągnie do tego dzieła..

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mój typ. bo fantastyka musi mnie zaciekawić po samym opisie. A tutaj srednio było.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie była genialna. Bawiłam się przy niej świetnie i chyba wszystko mi się w niej podobało. Od miejsca po bohaterów i rozwój wydarzeń. Nie mogę się doczekać kontynuacji.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ją czytać, ale ostatecznie się nie zdecydowałam i nie żałuję. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Fantastyka to raczej nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie o tej książce jest za dużo, może jak ten szum opadnie to się za to zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już dawno nie czytałam tak dobrej książki. Za taką fantastyką tęskniłam, a nie tylko słodkie wampirki i love story z diabłami. Nie mogę się doczekać kolejnych tomów!

    Pozdrawiam i zapraszam:
    Biblioteka Feniksa

    OdpowiedzUsuń
  13. Czytałam i zgodzę się z nieco stereotypowym potraktowaniem bohaterów :) Mi również przypadła do gustu, z chęcią sięgnę po kolejny tom :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie jestem przekonana do tej powieści, nie sięgnę raczej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie książki, na pewno przypadłaby mi do gustu :)
    http://recenzentka-doskonala.blogspot.com/2018/05/przedpremierowo-ja-chyba-zwariuje-agata.html

    OdpowiedzUsuń