piątek, 6 kwietnia 2018

Koreańczycy w pułapce doskonałości

Witajcie!
Mam dla was dzisiaj książkę, którą miałam przyjemność czytać dzięki Śląskim Blogerom Książkowym. Jest to książka wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, więc już możecie się spodziewać, że fabuły to tutaj nie będzie. 

Tytuł: Koreańczycy. W pułapce doskonałości
Tytuł oryginalny: Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan
Autor: Frank Ahrens
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2018
Oprawa: miękka
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

PS. Jak wam się podoba moja dracena (roślinka)?
Zacznijmy od tego, że nie do końca wiedziałam, czego się spodziewać po niej zgłaszając się do zrecenzowania tej pozycji. Być może dlatego miałam nadzieję na zdjęcia obrazujące nam życie w Korei. Coś co mnie kupiło to wyrażenia, które nie zostały przetłumaczone z koreańskiego w tekście, bo w sumie po co? Ich tłumaczenie i informację w jaki sposób powinniśmy przeczytać dane stwierdzenie znajdziemy w przypisach, których jak to w książkach tego typu nie brakuje. 

Świat Korei jest przedstawiony przez pryzmat imigranta, który mieszka tam już kilka lat. Niektóre jego zachowania były odbierane nieprzyjemnie, inne powodowały 'śmiech na sali'. Frank popełniał różne błędy związane z kulturą tamtego narodu. 

Nie będzie to jakoś specjalnie długi tekst, nie ma tutaj oceny fabuły jak i bohaterów. Powiem wam tylko, że książka zawiera ogrom ciekawostek dotyczących Korei Południowej oraz tego jak tam się żyje, jak pachnie Kimchi i dlaczego jest to najbardziej narodowa potrawa świata? Jak wygląda praca w korporacjach, jakie są obyczaje i kultura w Korei? Tego jest ogrom, ale nie ma tak dobrze. Sam Frank chyba wpadł w pułapkę doskonałości i chcąc nas tak doskonale zapoznać z tym krajem, narodem, kulturą przeciąga nieziemsko niektóre rozdziały i poziom motywacji do czytania spada z każdą kolejną stroną. Wiecie, początek rozdziału = fascynacja, a im dalej tym bardziej ten poziom spada... potem zaczynamy kolejną część fascynacja rośnie i znowu opada.....Każdego coś w niej zainteresuje. Są rozdziały chyba o każdym aspekcie życia, a nawet o samochodach (i ich historii). 


13 komentarzy:

  1. Wiesz zwykle nie czytam tego gatunku książek. Jakoś nie przepadam za literaturą faktu. Jednak nie wykluczam iż kiedyś przybliżę sobie znajomość tej pozycji.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Kultura Korei nie jest za bardzo znana w Europie, dlatego świetnie, że ktoś pokazuje jak wygląda życia w tym kraju. Szkoda, że z wykonaniem, jak piszesz, nie jest najlepiej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy się nie interesowałam Koreą, więc i książkę sobie odpuszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oglądam Gonciarza z Tokyo. Wystarczy mi tamtych klimatów :D

    OdpowiedzUsuń
  5. No nie wiem, nie wiem... A ta pozycja w ogóle będzie dostępna w księgarniach? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio miałam na geografii sytuacje w Korei i jestem ciekawa tego tematu :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie nie jest to pozycja dla mnie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tematykę koreańską i literaturę faktu! Z chęcią ogromną przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Raczej nie jest to książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałabym, kiedyś odwiedzić ten kraj:) ale niestety na książkę nie specjalnie mam ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawa książka. Uwielbiam Japonię, ale Koreą również się interesuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy mnie nie ciągnęło do Azjatyckich cosi, bo raczej jestem miłośniczką Ameryki i Kanady :|

    OdpowiedzUsuń