piątek, 20 kwietnia 2018

Pierwszy róg

Witajcie!
Mam dzisiaj dla was recenzję książki, którą dostałam w ramach współpracy Śląskich Blogerów Książkowych z wydawnictwem Initium. Już po przeczytaniu opisu nakręciłam się na nią jak nienormalna! To było coś co mnie wezwało! Zobaczyłam, przeczytałam opis i usłyszałam "bierz mnie!". No to wzięłam.
Tytuł: Pierwszy róg
Seria: Tajemnica Askiru
Tytuł oryginalny: Das erste Horn
Autor: Richard Schwartz
Liczba stron: 464
Rok wydania: 2018
Oprawa miękka
Wydawnictwo: Initium

środa, 11 kwietnia 2018

Intruz

Dzień dobry,
Dzisiaj będzie troszkę sentymentalnie. Opowiem wam o książce, która była moją pierwszą kupioną za swoje pieniążki dla własnych potrzeb, w sensie, że nie była to lektura wydawnictwa Greg. Jakoś przez wiele lat byłam stałym bywalcem bibliotek, aż pewnego dnia stwierdziłam, że zamiast płacić miliony monet za oddawanie książek po terminie, bo przecież biblioteka, którą mijałam codziennie po szkole była mi nie po drodze, to lepiej już kupić książkę i mieć dla niej więcej czasu niż miesiąc. Tak zaczęło się moje uzależnienie. Dzisiaj o książce o tytule "Intruz" autorstwa Stephenie Meyer.
Tytuł: Intruz
Tytuł oryginalny: The host
Autor: Stephenie Meyer
Liczba stron: 560
Rok wydania: 2008
Oprawa: miękka
Wydawnictwo Dolnośląskie

poniedziałek, 9 kwietnia 2018

Tydzień w kinie?

Cześć wam!
Może są wśród nas kinomaniacy? Jak pewnie wiecie bardzo lubię chodzić do kina i oglądać tam filmy, a od czasu jak mam kartę Unlimited w Cinema City jestem tam bardzo często, chociaż w marcu jakoś tak ubogo z tym wyszło u mnie ;). Jakoś wszystko co ciekawsze widziałam w lutym już. No, ale w każdym razie. W kinach codziennie jest inna widownia, o ile teraz możecie mnie nie zrozumieć, tak za chwilę wam wyjaśnię.
Poniedziałki w kinie są najspokojniejsze, wszyscy zmęczeni po weekendzie i powrocie do pracy, że mało komu chce się iść do kina, więc... jest prawie pusto. Ja osobiście też rzadko kiedy jestem w kinie w poniedziałek, ponieważ po pracy jedyną rzeczą o jakiej marzę jest łóżko.
(zdjęcie: Pinterest)

Wtorki dla mnie osobiście są najlepsze, do kina przychodzą ludzie tacy jak ja, z małą butelką picia żeby nie hałasować, telefony wyciszone i wszystko pięknie, ładnie i się ogląda. Dodatkowo w CC we wtorki odbywają się pokazy przedpremierowe.

piątek, 6 kwietnia 2018

Koreańczycy w pułapce doskonałości

Witajcie!
Mam dla was dzisiaj książkę, którą miałam przyjemność czytać dzięki Śląskim Blogerom Książkowym. Jest to książka wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, więc już możecie się spodziewać, że fabuły to tutaj nie będzie. 

Tytuł: Koreańczycy. W pułapce doskonałości
Tytuł oryginalny: Seoul Man: A Memoir of Cars, Culture, Crisis, and Unexpected Hilarity Inside a Korean Corporate Titan
Autor: Frank Ahrens
Liczba stron: 352
Rok wydania: 2018
Oprawa: miękka
Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego

PS. Jak wam się podoba moja dracena (roślinka)?

środa, 4 kwietnia 2018

Pretty Happy

Witajcie.
Dzisiaj nie będzie jakoś pozytywnie. Opowiem wam o książce, na której się zawiodłam, zawiodłam i to bardzo! Miałam nadzieję na pięknie wydaną motywacyjną książkę dla kobiet. Tylko dlatego zgodziłam się na jej zrecenzowanie. Niestety dostałam pięknie wydany bełkot.

Tytuł: Pretty Happy. Przepis na pokochanie siebie
Tytuł oryginalny: Pretty Happy. Healthy Ways to Love Your Body
Autor: Kate Hudson
Liczba stron: 255
Rok wydania: 2018
Oprawa: twarda
Wydawnictwo Kobiece

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Niszczymy książki?

Dzień dobry,
Dzisiaj o książkach, ale tak nie do końca. Pewnie każdy z nas kojarzy książki typu "zniszcz ten dziennik". Książki, które namawiają człowieka do niszczenia samych siebie. Znacie zasadę, otwieracie na stronie i robicie zadanie np. wytrzyj mną buzię po obiedzie, narysuj coś, włóż kawałek obiadu itp.
Są przeróżne rodzaje tych książek, zacznijmy od tych typowo niszczycielskich jak zaprezentowany na zdjęciu zniszcz ten dziennik, są również takie, które mają za zadanie uczyć dzieci podstaw pisowni, czytania czy też matematyki.
Jak może niektórzy z was kojarzą, pracowałam kiedyś w księgarni i widziałam jaki był popyt na takie książki. Przychodziły mamy z dziećmi i kupowali 'kolejne' części tych książek. Dzieciaczki zachwycone tym faktem zaprzyjaźniały się z książką.