środa, 28 marca 2018

Zaczytana Rupieciarnia! Koszulki OtherTees!

Witajcie!
Mam dla was dzisiaj post nie o książkach, ale coś daleko od nich położone, może nie tak daleko jak się wydaje? Pokażę wam dzisiaj moje koszulki kupione w sklepie internetowych OtherTees. Mam ich więcej niż się mogło mi wydawać. Chcąc napisać ten wpis po rozmowach, że wszystkim brakuje dobrych jakościowo koszulek z "nerdowskimi" motywami.
Nie napiszę wam dużo o nich bo w sumie co ja mam tu pisać? Napiszę wam tylko kilka spraw z nimi związanymi, później dorzucę zdjęcia w koszulkach męskich i damskich. Zobaczymy co z tym dalej będzie :).
Co mi się najbardziej podoba to wybór nadruków. Oprócz oferty standardowej, w której często brakuje rozmiarów i krojów to są dostępne 'daily tees'. Są to wzory dostępne do kupna w ciągu 48h i są bardzo różne! Jak widzicie na zdjęciu obok są koszulki ogólne (kotek), motywy z książek (w tym przypadku Harry Potter), czy też motywy filmowy, na zdjęciu mój ukochany Szczerbatek! Bardzo fajnym faktem tego sklepu są często organizowane promocje  np. "-10%", czy też darmowe dostawy.

Wszystko po to, żebyś wydał/a tam miliony monet! Co swoją drogą nie jest jakoś specjalnie trudne. Koszulki kupione w ofercie dziennej są troszkę tańsze od tych dostępnych w ofercie standardowej. Swoją drogą od razu odpowiem wam na pytanie o ich reakcje na pranie. Na zdjęciu są koszulki, które miałam na sobie raz, które męczę od roku i te, których jeszcze nie ubrałam, zgadniecie która to która?
Fizycznie koszulki są wykonane w 100% z dobrej jakości bawełny. Nadruki na koszulki są wykonane bardzo dobrze (nie mam pojęcia o technice, ale nadruki już długo opierają się pralce). Grafiki jakie widzimy w sklepach są praktycznie identyczne z tymi, jakie znajdą się na koszulce! Jest to dla mnie bardzo ważne, bo bywało różnie. W ofercie znajdziemy również koszulki świecące w ciemności i powiem wam, że świecą- chociaż sprawdziłam to tak delikatnie bo w sumie mnie to jakoś specjalnie nie interesowało. Po prostu podobał mi się wzór tej koszulki, która świeci w ciemności! Moja wieczorem sprawdzona tak na szybko świeciła delikatnie, mogłam w sumie sprawdzić na dłużej zostawiając ją w ciemności niż na kilka sekund!

Jeszcze krótkie info odnoście rozmiarów! Męska jest standardowa, jednak jeżeli chodzi o damską to ja, normalnie nosząc "duże" M/L muszę tutaj brać XL. Jest mała, więc uważajcie z tym. W swojej kolekcji mam jednak 2 nietrafione wybory. Mój pierwszy zakup, kupiłam zwykły T-shirt o rozmiarze "L". Nie dość, że okazało się lekko przyciasna (szczególnie w biuście) to jeszcze okazało się, że... nie lubię koszulek pod szyję, nauczka na przyszłość. Osobiście kupuję "V-neck" o rozmiarze "XL". Chyba nie ma miesiąca, żebym nie miała w drodze jakiejś koszulki, może dwóch... ewentualnie 3 paczek po 2 koszulki w drodze... #uzależnienie?

Macie jakieś pytania? Wiem, że nie pokazałam wam wszystkich moich koszulek, ale wiecie... są w drodze do mnie ze sklepu lub w praniu :D! Może powinnam zaznaczyć, że post nie jest sponsorowany (a szkoda, chętnie przygarnę miliony ich koszulek!), po prostu moja szafa jest pełna ich koszulek i pomyślałam, że warto o nich powiedzieć kilka słów ;).

Ah, w dniu pisania miałam nieprzyjemną sytuację. Zamówiłam koszulkę i po jakimś czasie, ah! No prawda! Przeczytajcie dokładnie czas realizacji zamówień! Koszulki zamawiane z oferty dziennej mają dużo dłuższy, bo koszulki trzeba najpierw zrobić, ja zazwyczaj czekam od tygodnia do dwóch. Na zamówienia z oferty standardowej jest to kwestia do 3 dni i są u mnie. Jednak nie o tym ten akapit. Po czasie realizacji dostałam e-mail o braku koloru koszulki, jaki wybrałam i propozycja innego. W ten sam dzień, wręcz po godzinie z minutami odpisałam, że nie ma problemu. Dzień później z samego rana dostałam e-mail, że odpisałam za późno... no cóż. bo każdy powinien odpisywać w ciągi minuty... Pamiętajcie jednak, że zamawiam u nich od miesięcy i to taka moja pierwsza sytuacja w tym sklepie. Zdarza się ;). Zobaczymy jak się sprawa zakończy i dam wam znać na Facebook'u.
Zdjęcia: męska biała koszulka w rozmiarze L, czarna damska V-neck w rozmiarze XL. Obie nosimy ten sam rozmiar normalnie.


15 komentarzy:

  1. Te koszulki świetnie wyglądają w sumie to może kiedyś kupię sobie którąś z oferty sklepu ale raczej nie w najbliższym czasie.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakochałam sie w tej bluzce z wilkiem <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się bliżej przyjrzeć tym koszulkom, bo wydają się świetne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam zapisany ten sklep w zakładce, bo już kiedyś gdzieś mi o nim pisałaś.
    Co prawda jeszcze nic nie zamówiłam, ale kiedyś się to zmieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta ze Szczerbatkiem jest świetna, lecę odwiedzić sklep, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Poluje na ładnego Szczerbatka :D
    I niestety te rozmarówki są dobijające. Kiedy normalnie kupujesz Mke musisz kupić XL. I zastanawiasz się co z tobą jest nie tak :D
    a tylko taki cyrk przez cycki :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe koszulki, chociaż ja nie zbieram żadnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Koszulki tylko i wyłącznie własnego projektu :p

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeglądałam już kiedyś ich ofertę i już jakiś czas mam ochotę na jakieś zamówienie :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń