piątek, 23 lutego 2018

Zaczytana Rupieciarnia! Szpila!

Dzień dobry w ten piękny (oby) dzień!

Dzisiaj mam dla was wpis o kolejnych etui z mojej kolekcji. Tym razem są to cuda, które wyszły spod igły Szpili (zdjęcie pochodzi z jej fb). Jak widzicie te są już na zamek. Poprzednio pisałam o otulaczach od Alkanby >wpis<. Tutaj powiem wam troszkę o jej uszytkach (tak wiem, takie słowo nie istnieje). Opowiem wam o Szpili kilka słów i dlaczego już planuję wiosenną kolekcję.


Zacznijmy może od kontaktu z twórczynią tych cudowności. Szpila jest świetną osobą! Znosi wszystkie marudy! W końcu wytrzymała ze mną i mnie nie zablokowała! Przed pierwszym zamówieniem byłam wyjątkowo upierdliwa. Szpila nie dość, że wykazała się cierpliwością to jeszcze na spokojnie odpowiadała na każde moje (głupie) pytanie odnośnie jej uszytków. Dostajemy od niej wszystkie możliwe informacje, wszystko o co zapytamy nie zostanie bez odpowiedzi. Przed wysyłką dostajemy dokładne zdjęcia naszych nowych cudowności!

Moje pierwsze cudo od Szpili. Jasnoniebieskie, takie zimowe etui na książkę w białe pióra. Jak tylko przeglądając jej profil zobaczyłam ten materiał to już wiedziałam. Musi być mój! Przy okazji: wybór materiałów jest przeogromny! Tak więc się zaczęło. Po ile? Jaka wysyłka? Jaki czas oczekiwania? I milion innych pytań. Zamawiam!

Jakoś dwa, może trzy tygodnie po zamówienie tego cuda dostałam przesyłkę. Śliczne etui na moje książeczki, cudowny materiał ze zdjęcia na żywo wyglądał dużo lepiej! Do tego skomponowany z fioletowym zamkiem i podszewka fioletowa w białe groszki. Cudownie zimowy gadżet, w którym chowałam książki jeżdżąc na uczelnię. Nie obawiałam się przy nim deszczu nawet jak biegłam z nim w ręku! Materiał jest wodoodporny ;)! W środku mieści książki przeciętnej wielkości, niestety zmieszczenie w nim grubasków może graniczyć z ich możliwością, oczywiście można zamówić etui na grubaski!

Kolejnym cudem, który dostałam od Szpili już w ramach współpracy było świąteczne etui. Czarne etui w złote renifery! Normalnie hit! W okresie celebrowania Bożego Narodzenia zawsze było je widać!
Jak już mówiłam. Czarne w złote renifery z żółtym zamkiem i jasnożółtą podszewką. Te elementy idealnie ze sobą współgrają. W końcu to nie środek powinien przykuwać uwagę. Co jest fajnego. W tych etui są gumki, które przytrzymują nasze książki założone na okładki. Tym samym nasze etui robi też za dodatkową okładkę do naszych książek.

Ostatnim uszytkiem jaki do tej pory kupiłam u Szpili było szyte na zamówienie (zresztą jak wszystko u niej) etui/pokrowiec na laptop. Tutaj chyba najwięcej marudziłam. Po wysłaniu wymiarów i linku do konkretnego laptopa zaczęło się wymyślanie. Dwie warstwy watoliny, kieszonka na ładowarkę, miejsce na pióro i najtrudniejszy wybór, który materiał?! Padło na te cudne kwiatuszki. Pokrowiec skończył z różowym zamkiem i szarą miękką podszewką. W środku również znajdziemy moje wymysły, kieszonka i gumka ;). Wszystko zgodne z zamówieniem. Czas realizacji taki, na jaki się umówiłyśmy. W tym przypadku zamawiałam z wyprzedzeniem i na okres za 5/6 tyg i tak też dostałam. Szpila cudownie dopasowała się do mojego grafiku i jak zawsze spełniła wszystkie zachciewajki!

Tak więc jak zapowiedziałam. Na wiosnę zamawiam nową kolekcję! Szpilo kochana! Szykuj się, bo tak łatwo się mnie nie pozbędziesz!


14 komentarzy:

  1. Przepiękne, dobrze wiedzieć że opakowanie na laptopa też szyję. O cenę nie pytam, bo warte każdej ceny 😍😍😍

    OdpowiedzUsuń
  2. Od jakiegoś czasu marzy mi się takie etui. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz do pracy książek nie noszę. Ale ile książki przeszły jak dziennie dojezdzalam godzine na uczelnie... nawet nie widziałam 5 lat temu ze takie cuda istnieją! Piękne to baaaaardzi ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ladne etui, zawsze chcialam miec jakis dobrze wykonany :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ładne jednak ja powoli przechodzę na ebooki i mimo czytania również wersji fizycznych to gdy gdzieś wychodzę to trzymam pod ręką czytnik w firmowym futerale i na nim sobie czytam ;)

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu przysiąść i wybrać jakiś kubraczek dla moich książek :) będzie ciężko :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne są te pokrowce/otulacze. Ja mam nadzieje, dostać jeden z nich na urodziny od przyjaciółki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakoś nie podobają mi się etui z suwakiem :( Ale wzorki są genialne! ♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Wyglądają jak ocieplacze do książek i te wzory! Naprawdę świetne

    OdpowiedzUsuń
  10. Te etui są przepiękne, ale mam jedno i ono mi w zupełności wystarcza ;)

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam już swoje etui, ale nigdy za dużo takich gadżetów :) Z pewnością obejrzę twórczość Szpili :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam jeden ochraniacz na książkę i kompletnie nie wiem po co mi on :P no ale skoro mam to mam :D będzie sobie leżał i czekał na lepsze czasy

    OdpowiedzUsuń
  13. Szpila podbija internet ostatnio ;) akurat te etui mi się podobają bardziej niż otulacze ;) ale chyba są mi zbędne :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ojejku jakie cudne *-* chciałabym, ale jakoś nie bardzo bym tego używała :/

    OdpowiedzUsuń