sobota, 10 lutego 2018

Książka w podróży z Alkanbą!

Witajcie!

Jak wiecie, a może i nie mój tryb życia jest dość skomplikowany. Bardzo często gdzieś jeżdżę, a to na studia, a to do rodziny, a może na jakiś wypad weekendowy? Wszędzie tam gdzie jeżdżę jest ze mną jakaś książka. Trzeba jednak zwrócić uwagę, że w walizkach, torebkach czy też po prostu w ręku, książki się niszczą. Zawija się ta osłonka okładek, zaginają rogi, a czasami zdarza się, że coś nam się wyleje, nieważne czy to woda, czy to szampon. Zawsze pozostawia to ślad na naszych cudnych kartkach. Książka już nie wygląda tak samo. Prawdą jest, że nie boli mnie użytkowanie książki, jednak takie zniszczenia bolą nawet mnie.

Widziałam często różne rodzaje etui ochronnych na książki, czasami się zastanawiałam czy może nie kupić jednego... zamiast prowizorki za pomocą szaliku czy innych sweterków. Tak więc na tegorocznych targach książki zawitałam u Alkanby. Agnieszkę poznałam wcześniej na instagramie. Widziałam tam śliczne zakładki, etui i inne ręcznie robione cuda! Tak więc umówiłam się z nią, że na targach coś kupię! Tak też się stało. Kupiłam etui zamykane od góry na za pomocą rzepu. Kupiłam również zakładkę oraz mały prezent dla koleżanki. Jak widzicie etui jest takie szmaciane. Moje pierwsze to etui w sówki, w środku podszyte materiałem w kropki, więc urocze zestawienie. Zakładka to filcowy kotek. W sezonie gdy na dworze jest ogólnie sucho to etui sprawdza się po prostu świetnie! Jednak moje torebki, szczególnie te większych rozmiarów mają takie luki także podczas nagłych opadów deszczu często jakieś tam krople wpadają, może mieć z tym coś wspólnego, że nigdy nie mam ze sobą parasolki! Tak więc w raczej suche dni etui bardzo dobrze spełnia swoje zadanie. Książkowe otulacze, jak to zwykła ozywać je Alkanba są starannie wykonane. Oczywiście znajdziemy również metkę określającą markę danego otulacza, czyli Alkanba.

W późniejszym terminie kupiłam kolejny.

Tym razem klasyczne czarne etui z jasną koronką. Zamykane w ten sam sposób, na rzep. Oczywiście podobnie jak poprzednio Etui nie jest wodoodporne. Jest za to lekkie, urocze i zajmuje mało miejsca.

Dodatkowo jak widać na załączonym obrazku kupiłam również Lisa, bohatera książki "Mały Książę" albo raczej lisa, którego dostała bohaterka filmu animowanego "Tajemnica starego pilota". W każdym razie jest przeuroczy!

Jak wam się podoba taki wpis? Niebawem napiszę o kolejnych ręcznie robionych rzeczach, które mam!

Sklep na DaWanda: Alkanba. Cena jednego otulacza: 40 zł.


12 komentarzy:

  1. Takie "pokrowce" na książki to dobry pomysł dla osób które podróżują. Osobiście nigdy nie używałem takich systemów ochronnych ale nie zaprzeczam, że być może w przyszłości pojawi się coś takiego ;)

    Pozdrawiam
    http://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Pomysł świetny, właśnie zdecydowanie na podróże ;) sama też zrobiłam kiedyś podobny ;) minusem jest to, że jeśli jest lekko inny rozmiar książki, to już nie pasuje... Ale właśnie wpadłam na pomysł, żeby zrobić taki z regulacją <3 może się uda :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny post. Do tej pory wkładałam książkę po prostu do szmacianej siatki, a teraz też używam etui i jestem zadowolona ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja to nie mam żadnych sposobów na podróżowanie z książką, po prostu wkładam ją do torebki, ale Twój znacznie bardziej mi się podoba, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydałby mi się taki otulacz na książkę.
    9 marca mam urodziny i po cichu liczę na taką rzecz od przyjaciółki, ale chyba zamówi u różowej fabryki ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ciekawe jednak nie uzywam takich bajerów ;) pewnie bym zgubiła po 5 minutach ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam już jeden, ale nigdy zbyt mało podobnych gadżetów :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeszcze nie mam etui, ale muszę się koniecznie w jakieś zaopatrzyć :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Od jakiegoś czasu planuję sobie sprawić taki gadżet.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pomysł na takie etui jest fajne, ale cena porażająca, chyba będę musiała porządnie pomyśleć czy warto w takie coś zainwestować :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo fajne! Ten lisek chyba najbardziej mi się spodobał :D

    OdpowiedzUsuń