środa, 14 lutego 2018

Funko Pop!y #1

Jako, że styczeń wyszedł mi dość marnie pod kątem przeczytanych książek. Jednak przyszło mi trochę gadżetów, figurek, zakładek i koszulek w tematyce około książek, seriali, filmów. Więc o tym będzie teraz troszkę.

Dzisiaj opowiem wam o tym jak zaprzyjaźniłam się z figurkami firmy Funko z serii POP!. Chwilowo w domu mam ich tylko 7 jednak na dniach będą kolejne 3, a później kolejne. Bardzo fajna sprawa do kolekcjonowania. Ja oraz mój chłopak postanowiliśmy je zbierać na Pyrkonie w 2016 roku. Jak część z was wie Pyrkon to impreza masowa. Największy konwent łączący fanów anime, fantastyki oraz literatury w południowej Polsce!


Na tej imprezie przechadzając się po hali, w której była ulokowana część handlowa. Wszystkie stoiska na jednej wielkiej hali. Oczywiście tam właśnie zobaczyłam figurki! Nikogo nie zdziwiło, że stwierdziłam "chcę!", ani nikogo nie zaskoczyła informacja, że mój chłopak znał już tę serię figurek... i nic mi nie powiedział! Przeglądając ofertę wystawców zobaczyłam Szczerbatka, takiego jak na zdjęciu (zdjęcie z czeluści Google).
Oczywiście na odwrocie pudełka zobaczyłam, że w ofercie firmy jest również Szczerbatek bez tych czerwonych elementów. Taki klasyczny tylko w kubraczku z pierwszej części. Był ładniejszy i bardziej Szczerbatkowy! Co więc mogłam zrobić? Musiałam go znaleźć! Przeszłam chyba wszystkie możliwe stoiska i nigdzie go nie było. Będąc na konwencie całe 3 dni codziennie chodziłam i sprawdzałam wszystkie możliwe stoiska z figurkami... i jak w amerykańskim filmie jak już straciłam nadzieję! Podeszłam enty raz do stoiska dystryktu zero i zapytałam... i wiecie co? Był ostatni! Być może nie było go ani w piątek, ani w sobotę ponieważ położony w innym miejscu, za jakimś innym rodzajem figurek. W każdym razie! Znalazł się! Miałam go! Kupiłam! Miałam swojego Szczerbatka. Obok niego w domu znalazł się również Kapitan Ameryka, ale z nim nie było większego problemu. Znalazł się w ofercie pierwszego stoiska do którego podeszliśmy. Przy okazji chyba mam coś do tego smoka. Oprócz figurki POP! wróciłam również z poduszką z nim oraz koszulką. W tym momencie mam również małą maskotkę i kilka koszulek ze Szczerbatkiem w roli głównej.

Teraz może troszkę więcej o figurce smoka, zaznaczę również, że każda z moich figurek jest oryginalna! Smok ma to oznaczenie na stopach tylnych kończyn. Posiada również głowę, którą można obracać i dopasować sobie ją pod siebie. Ma sporo małych i dokładnych elementów, które wyglądają świetnie! Szczegóły na ogonie Szczerbatka, ładnie pomalowany kubraczek (szelki). Wszystko to prowadzi do tego, że aż chce się na niego patrzeć! Jednak dzięki tym wszystkim cudownym szczegółom czyszczenie tego smoka jest dość kłopotliwe, no chyba że wrzuci się go pod prysznic ;).
Dane techniczne:
Seria: How to train your dragon 2
Numer: 100

Drugą figurką z jaką wróciliśmy jest Kapitan Ameryka. Prosta figurka, głowa w stylu bobblehead, czyli taka na sprężynie i ściągająca się tarcza. Skrzydełka odchodzące od maski kojarzą mi się troszkę z Flashem, bohaterem innego uniwersum (DC nie MARVEL). Jednak ta figurka nie mi się miała podobać ;). Oznaczenie oryginalności figurki również znajdziemy na jej stopach.
Seria: Marvel Universe
Numer: 06 .

Są to również jedyne dwie figurki, których nie posiadam opakowań oryginalnych. Wyrzuciłam je po ostatniej przeprowadzce
Co myślicie o takich wpisach? Mam ochotę poszerzyć działanie bloga do ogólnie pojętej pop kultury.

13 komentarzy:

  1. Osobiście nie zbieram żadnych figurek. Ze zbieranych to w chwili obecnej tylko kolecje książkowe. Nie wykluczam, że może kiedyś jakąś figurkę kupię ale musiałaby mnie bardzo urzec.

    Pozrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny Szczerbatek, sama chciałabym takiego mieć!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kocham popy, ale są dosyć drogie więc potrzebuje dużo czaasu żeby zebrać te co chcę ;)
    A post ciekawy ;)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze chciałem pojechać na pyrkon 😄 Mam nadzieję, że w końcu się tam wybiorę 😊
    Co do figurek, to mam zamiar sobie kupić wszystkie z Marvela 💞
    Właśnie też się zastanawiam, czemu ten Kapitan ma skrzydła? 😯

    OdpowiedzUsuń
  5. Na pyrkon nie jadę ale Luki jedzie ;) ja mam tutaj Targi Książek w Warszawie. Może za rok pojadę na pyrkon :) grupowo już bilety kupili i zarezerwowali miejscówki z noclegami :D ale mam dostać prezenty z pyrkona. Co do figurek mam kilka ale raczej z gier ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetna sprawa takie figurki, ale jak dla mnie to całkowicie za drogi "interes".

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiedziałam że takie istnieją, dlatego chętnie będę wypatrywać dalszych wpisów.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kilka razy chciałam kupić, ale jeszcze się nie zdecydowałam :) Szczerbatek cudo!
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerbatek jest cudowny <3 A ja od dawna chciałabym kupić sobie jakąś figurkę, ale jest ich tyle że nie mogę się zdecydować :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja chcę sobie kilka kupić, ale jakoś zawsze rezygnuję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Fantastycznie się prezentują :-) Powodzenia w zbieraniu kolekcji :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze się im przyglądam i mam ochotę sobie kupić, ale kurde jak wybrać spośród tak wielu ulubionych postaci?!

    OdpowiedzUsuń