sobota, 30 grudnia 2017

Wszystkie jego kobiety... zdradzone i oszukane

Witajcie!
Mam dla was dzisiaj recenzję książki, która mnie zaciekawiła okładką. Tak. Okładką. Sprzedajna sroka! W każdym razie! Przedstawię wam na początku troszkę postać Janusza Leona Wiśniewskiego.
Urodzony w 1954 roku w polskiej stolicy piernika naukowiec i pisarz. Z jednej strony ścisłowiec, z drugiej humanista. Zapewne nie jest on klasycznym przykładem ze szkoły, gdzie na matematyce jesteś humanistą, a na historii ścisłowcem! Dr hab. Janusz Leon Wiśniewski swoją karierę naukową poświęcił chemii i informatyce. Tytuły magistra posiada również z fizyki i ekonomii.
Jest także pisarzem. Zadebiutował powieścią, którą mam od dawna w planach "S@motność w sieci". Tłumaczenia jego powieści znajdziemy w 18 krajach.
Poczuliście się jak na lekcjach języka polskiego w szkole? Krótka notka biograficzna? No to przejdźmy dalej.
Tytuł: Wszystkie moje kobiety. Przebudzenie.
Autor: Janusz Leon Wiśniewski
Liczba stron: 576
Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka, broszurowa
Wydawnictwo: Znak Literanova

Nie znałam autora wcześniej, jak napisałam miałam go w planie, ale to raczej miałam  w planach książkę, której autora nie znałam. Po tej lekturze jestem pewna, że w niedalekiej przyszłości poszukam s@motności i nadrobię tę pozycję.
Powinnam napisać wam coś o książce... o książce, która przypomina troszkę spowiedź, a może to rachunek sumienia? Zawsze mi się wydawało, że nie tyle spowiedź co rachunek sumienia jest tą szczerą częścią aktu pokuty.
Główny bohater tej osobistej powieści budzi się w obcym miejscu, nie w swoim łóżku i nie wie co się dzieje. Dowiaduje się, że przeżył wypadek i przez pół roku... spał. W szpitalu odwiedzały go jednak jego kobiety. Dlaczego? Przecież on je upokorzył, zdradził i oszukał! Autor, a jednocześnie główny bohater staje przed szansą naprawienia tego co narobił i rozpoczęcia swojego życia na nowo. Ja jednak jak zawsze mam problem z oceną takiej powieści ponieważ wiem że ona się wydarzyła, wydarzyła się w Polsce, więc stosunkowo blisko mnie.
Zawsze się czuję niewłaściwą osobą do oceniania decyzji innych ludzi i tym razem jest dokładnie tak samo. Postać doktora jest sprzeczna z moimi przekonaniami osobistymi i momentami bardzo bolały mnie jego decyzje, jednak staram się ich nie oceniać! Powiem wam jednak tyle, że książka jest bardzo emocjonalna (nie mylić z wyciskaczami łez). Poznajemy przeszłość i widzimy jak zmienia swoje wartości życiowe. Niby oklepany motyw, wypadek lub inna tragedia i główny bohater postanawia się zmienić, prawda? To pomyślcie, że tutaj to się wydarzyło.
Książka ta jest uznawana za literaturę piękną, dla mnie osobiście fakt, że jest ona inspirowana prawdziwymi wydarzeniami nie daje prawa oceniania historii jako całości.
Mogę powiedzieć to co mi się nie podobało "obok". Ja bardzo lubię rozdziały, podrozdziały lub innego rodzaju podzielniki w powieściach. Może jest to związane z tym, że zazwyczaj staram się do końca "rozdziału" dotrzeć zanim odłożę daną książkę i np. pójdę spać. W tym przypadku nie było nic. Na szczęście nie przeszkadzało to w samej lekturze, jednak jest to mój osobisty minus.
Wiecie o co mi chodzi, prawda? Postać tego naukowca jest bardzo ciekawa! I wydaje się, że byłaby opowiadana gdyby był popularniejszy. Wiadomo, podróże, przygody, kobiety.
Polecam każdemu, żeby zapoznał się z tą lekturą, z tą kobiecą powieścią napisaną przez pryzmat męskiego oka!


12 komentarzy:

  1. Ciekawa pozycja, może sięgnę po nią kiedyś ale bez żadnego wielkiego poszukiwania ;)

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam już kilka recenzji i chyba sama muszę przeczytać wreszcie książkę, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kiedyś miałam jego jedną książkę w rękach i jakoś nie przemówiła do mnie.. ale mojej mamie bardzo się spodobało :) Więc może i to jej zaproponuje? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dostałam propozycję by zapoznać sie z tą pozycją, ale odpuściłam, bo ta tematyka jakoś średnio mi się podoba :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę to nazwisko i już jestem na nie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie kiedyś przeczytam :)

    Pozdrawiam,
    Luna Fisher

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezwykła pozycja, byłam nią zachwycona :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytam dość pozytywne opinie o tej książce, jednak poprzednia twórczość autora mnie zniechęca :(
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie chwilę kusiła ta pozycja, ale już mi przeszło :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest to książka dla mnie, nawet troszkę mnie odpycha, nie potrafię określić dlaczego :/

    Pozdrawiam ciepło,
    Sara z Pełna kulturka

    OdpowiedzUsuń
  11. Całkiem interesujące, ale raczej nie sięgnę po to :)

    OdpowiedzUsuń