piątek, 17 listopada 2017

Zawsze przy mnie stój

Witajcie!
Dzisiaj mam dla was książkę, którą już raczej ciężko zdobyć. Wspominam o niej na tyle często, że postanowiłam dzisiaj ją zrecenzować tak dokładniej.

Zastanawialiście się kiedyś nad rolą anioła stróża?

Tytuł: Zawsze przy mnie stój
Tytuł oryginalny: The Guardian Angel's Journal
Autor: Carolyn Jess-Cooke
Liczba stron: 320
Rok wydania: 2011
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Otwarte


Zacznę od krótkiej historii w jaki sposób właściwie ta pozycja znalazła się na mojej półce. 
Pewnego zimnego dnia na spacerze z koleżanką jak zawsze zaszłyśmy do Empiku. Tak przeglądałyśmy sobie książki bo szukałyśmy konkretnej czy już może jest? I tak krążąc między półkami zobaczyłam jak pewna dziewczynka na mnie zagląda. Nie myśląc długo wzięłam zauroczona okładką (a nie lubię ludzkich twarzy na okładkach) poszłam do kasy. Zapłaciłam i wróciłyśmy do domów. Tak więc po przejściu kilku kilometrów zorientowałam się, że nawet nie znam tytułu książki jaką kupiłam! Przerażona, że wzięłam książkę zupełnie w ciemno prosiłam, żeby okazała się dobra.. w końcu dla nastolatki przed świętami 40 zł to był majątek! ;)
Okazała się lepsza niż się spodziewałam, na szczęście.

Teraz coś o książce.

Margot umiera. Poznajemy ją w zaświatach gdzie pewna istota oznajmia, że od tego momentu nie jest już Margot. Nazywa się Ruth i wraca na ziemię. Jej zadaniem jest pilnowanie Margot od początku jej życie. Tak więc Ruth zostaje swoim własnym aniołem stróżem znając zarówno swoją przeszłość jak i to co najprawdopodobniej przeżyje Margot... i w jaki sposób zginie. Tak więc Ruth postanawia uratować życie Margot. Od tej pory walczy ze swoim własnym przeznaczeniem przekształcając kolejne wydarzenia z życia dziewczynki, później kobiety.

Znacie to uczucie, że nagle zmieniacie zdanie i np. nie jedziecie na długo wyczekiwany wyjazd? Może kiedyś zgubiła wam się legitymacja i zanim ją znaleźliście pociąg wam uciekł? Później się okazuje, że coś wydarzyło w tamtym miejscu. Coś, czego być może nawet byście nie przeżyli? 

Po lekturze tej powieści zaczęłam się poważnie zastanawiać czy to aby na pewno była moja decyzja? Czy może mam anioła, który za wszelką cenę chce mnie ratować?

Książkę jak najbardziej polecam, chociaż napisałam o niej tak bardzo mało. Wierzcie mi na słowo! Warto! A cokolwiek więcej o niej napiszę, to zdradzę wam fabułę! Tego oczywiście nie chcemy. Tak wiec biegiem do bibliotek i szukamy tej książki!



13 komentarzy:

  1. Intrygujący pomysł na książkę. Wiesz poszukam jej, może uda mi się ją przeczytać.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba zrobię tak jak mówisz i poszukam gdzie mogę dorwać tą książkę. :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak mam Ci uwierzyć na słowo, no to wierze. Jak będę miała okazje to przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się ciekawa, może uda mi się ją gdzieś wyhaczyć :)
    Bardzo fajny pomysł w ogóle na książkę, jestem na tyle zauroczona, że zacznę od razu poszukiwania :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Sara z Niesamowity Świat Książek

    OdpowiedzUsuń
  5. Intrygująca i ciekawa, muszę poszperać czy gdzieś można ją zdobyć, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pomysł na książke.. interesujący.. muszę zobaczyć czy u mnie w bibliotece jej nie będzie ! Dzięki bardzo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z pewnością dorwę tę książkę jeśli będę miała okazję :) Coś musi być na rzeczy z tymi aniołami ;)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też skusiłaby ta okładka, a teraz, gdy wiem o czym jest, to jeszcze bardziej ją chcę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Naprawdę ciekawa fabuła. Z przyjemnością bym ją przeczytała:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Brzmi bardzo ciekawie i jestem zaintrygowana :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Książka wydaje się dość ciekawa, a okładka jest naprawdę ładna. Może kiedyś sięgnę po tę powieść, na razie jednak mam stosy innych książek :)

    OdpowiedzUsuń