piątek, 10 listopada 2017

Wytańczyć marzenia

Witam was!
Mam dzisiaj dla was pewną autobiografię, jest to o dziewczynie młodej, nie zdradzę wam czy młodszej ode mnie, czy nie ;). Historia czarnoskórej baleriny chorującej na albinizm.

Tytuł: Wytańczyć marzenia
Tytuł oryginalny: Taking Flight: From War Orphan to Star Ballerina
Autor: Michaela DePrince, Elaine DePrince
Liczba stron: 272
Rok wydania: 2016
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece



 Tak więc zaczynajmy, zacznijmy od przedstawienia wam osoby, jaką jest Michaela.
Cofnijmy się do malutkiej Mabinty małej dziewczynki rosnącej w sierocińcu w Sierra Leone. Trwa wojna, sierot jest wiele, a nasza bohaterka ma plamy. Plamy przez które jest dyskryminowana w otoczeniu. Nadarza się okazja, żeby Amerykanie zaadoptowali sporą część sierot z tego konkretnego miejsca. Wszystko pięknie, prawda? Niestety  rodziców jest mniej niż chętnych dzieci. Mniej o tę jedną parę, która mogłaby zaadoptować naszą główną bohaterkę.
Co musi czuć dziecko, które traci rodziców, a później słyszy, że tylko Ty nie zostałaś wybrana? Na szczęście na ostatnim kroku, już na lotnisku wszystko się zmienia. Mabinty leci do Ameryki.

Gdy już Michaela pokazała nowej mamie kawałek kartki wyrwanej z gazety i oznajmia, że chce taka być Elaine zapisuje dziewczynkę na zajęcia z baletu.

Jak wszyscy wiemy baletnice muszą być bardzo szczupłe i delikatnej postury. Nasza Michaela oprócz barwy skóry oraz plam należy do grona tych naturalnie umięśnionych. Jest mocno dyskryminowana w otoczeniu dziewcząt białych, delikatnych i w ogóle... Jednocześnie jest dyskryminowana w grupie ludzi o tym samym kolorze skóry, jako osoba wychowywana przez "białych" nie dba o siebie tak jak powinna! Nie nosi tych charakterystycznych warkoczyków itp. Michaela szukając swojego miejsca wiele wycierpi. 

Wiadomo, na tym mogę skończyć ponieważ już wiem, że zaraz zdradzę jakieś ważne fakty z życia dziewczyny.

Książkę oczywiście polecam, inspiruje oraz jest oprawiona w dodatkowe zdjęcia z archiwum prywatnego autorki. 



15 komentarzy:

  1. Interesującą książkę znalazłaś. Może kiedyś po nią sięgnę.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety książka nie dla mnie.
    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O fajna książka z tego co czytam. O tym samym tytule znam film z Antonio Banderasem, bardzo fajny zresztą ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa pozycja, a po tytule sądziłam, że będzie inaczej, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Brzmi ciekawie, ale raczej nie dla mnie.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. O filmie o tym tytule słyszałam, ale książki jeszcze nie miałam okazji przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wydaje mi się ciekawą pozycją, może do niej zerknę. :)

    Pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Słyszałam o tej książce wiele, ale to nie jest mój typ literatury :/

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie dla mnie, ale wpisuję na listę prezentową dla innych :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawa propozycja, jednak ja nie specjalnie przepadam za motywem tańca w książkach, chociaż z chęcią dowiedziałabym się jak się kończy ta historia.
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapisuję na listę, żeby przeczytać kilka innych opinii i przekonać się, czy to coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Rzadko czytam biografie, ale ta akurat mogłaby mi się spodobać :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy to nie o niej jest film o tej samej nazwie? Niezbyt przepadam za auto/biografiami, aczkolwiek bardzo się cieszę, że tobie przypadła do gustu :)

    Pozdrawiam ciepło,
    Sara z Niesamowity Świat Książek

    OdpowiedzUsuń
  14. Rzadko kiedy sięgam po biografie ale może kiedyś ;)

    OdpowiedzUsuń