czwartek, 2 listopada 2017

List z przeszłości

Witajcie!
Dzisiaj mam dla was kolejną pozycję z zaległości ;). Nie martwcie się dzień nadal długi, a ja mam dziś wenę! Więc pozostanie tylko publikowanie w późniejszym terminie :). Tak wiecie.. co by nie dać wam kilkunastu postów w ciągu dnia.

Tytuł: List z przeszłości
Tytuł oryginalny: Ursula's Secret
Autor: Mairi Wilson
Liczba stron: 528
Rok wydania: 2017
Oprawa: miękka
Wydawnictwo: Kobiece


Pamiętacie okładkę? Tak, to ona wisiała u mnie w bocznym pasku już długo... niestety książka do mnie przyszła z kilkutygodniowym opóźnieniem... ehh cóż. Małe problemy organizacyjne i wady częstych przeprowadzek.



Zacznę od okładek. Polskie wydanie zaprezentowane nam przez Wydawnictwo Kobiece niesie za sobą jakąś tajemnicę, sekret. Coś co chcemy odkryć. Zagraniczne wydanie tej powieści (nie bijcie mnie!) kojarzy mi się z powieściami Nicholasa Sparksa! Niestety nie dane mi było polubić się z twórczością tego autora. Kojarzy mi się z miłostkami i powieściami dla romantyczek... niestety do nich nie należę...

Jak możecie się czuć w momencie jak umiera wasza matka? Przecież nie chorowała. To był tragiczny wypadek! Zanim zdążysz się otrząsnąć umiera kolejne osoba! Twoja niania, Ursula. Okazuje się jednak, że to właśnie Ty masz odziedziczyć jej cały majątek. Czujesz się nieswojo, prawda? No cóż, czas posprzątać. Sprawdzić co się dzieje w dokumentach. Sprzątacie spokojnie i co? Znajdujecie coś przez co tracicie poczucie własnej tożsamości. Postanowicie wyjechać do Afryki i skorzystać z pomocy egzorcyzmów, logiczne, prawda (poczujcie tę ironię w moim głosie)?

Teraz przyznajecie mi rację, że to zagraniczne wydanie nie pasuje do tej książki? Polskie też nie do końca mi pasuje do tej treści, ale już prędzej niż ta urocza i jasna. Prawda?

Myślicie, że do każdego sekretu łatwo dotrzeć? Być może... ale spróbujcie dotrzeć do sekretów, które były nimi przez wiele lat i przebyły drogę wielu tysięcy kilometrów. Co się kryje w listach znalezionych w tych dokumentach? Brzmi bardzo interesująco, prawda?

Jednak przyznam się do czegoś... czytając początek tej powieści czułam się jakbym zaczęła czytać pierwszy tom serii Georga R.R. Martina. Totalnie nie ogarniałam bohaterów. Autorka stanowczo za szybko wprowadziła wszystkich bohaterów swojej powieści w tak samo ważnym stopniu. Dochodzi przez to do momentu, że albo serial Ci pomoże (jak w Grze o tron), albo przebolejesz totalny mętlik w głowie do czasu jak nagle cię olśni kto jest kim.

Ogólnie książka się dobrze rozkręca, bohaterka przestaje być tak nielogiczna jak na początku. Jako debiut muszę książkę ocenić dobrze ponieważ błędy, które tutaj zdradzam są raczej grzeszkami debiutantów. Później jakoś się to u nich wyrabia, być może w skutek krytyki czytelników.

Teoretycznie Lexy prowadziła spokojne życie. Miała mamę i nianię, ale gdzieś tam czekały na nią bardzo zaskakujące sekrety. Książka pełna zwrotów akcji i owiana aurą tajemnicy przez jej większą część.

Ogólnie podsumować mogę to tak, pomysł na historię: tak, bohaterka: nie. Przykre, prawda?


18 komentarzy:

  1. Sama nie wiem... Jakoś do mnie nie przemawia wcale, ani treść, ani okładka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz, jakoś tak książeczka jest mi całkiem obojętna. Jest wysokie prawdopodobieństwo iż nie sięgnę po nią.

    Pozdrawiam
    https://ksiazki-czytamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Polska okładka zdecydowanie lepsza, ale mimo wszystko opis nie robi na mnie wrazenia. Chyba nie sięgnę po tę książkę.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak zazwyczaj interesują mnie takie książki tak po przeczytaniu Twojej opinii chyba po nią nie sięgnę, chyba że nie będę miała pomysłu co mogę czytać to może ale książka wydaje się średnio-ciekawa, niestety. :(

    Gorąco pozdrawiam,
    lunafisher.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Fabuła przypomina mi trochę film "Palmy w śniegu" - swoją drogą bardzo dobry. Mimo wszystko jestem ciekawa jak potoczyła się historia Lexy, lubię takie rodzinne tajemnice :)
    Book Beast Blog

    OdpowiedzUsuń
  6. A mnie się wydaje, że mi przypadłoby do gustu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka nie przemawia do mnie, może dlatego, że bohaterowie są tacy chaotyczni, dziwni.. sama nie wiem.. może kiedyś jak nie będę miała co czytać, na razie podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. To książka bardzo nie dla mnie, a jeszcze bardziej odpycha mnie taka bohaterka, trzy razy nie, dlatego podziękuję :/

    Pozdrawiam ciepło,
    Sara z Niesamowity Świat Książek

    OdpowiedzUsuń
  9. Stanowcze nie, książka niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nasza okładka z jakimś pomysłem, ale sama nie wiem czy zdecydowałabym się sięgnąć po tą książkę.

    OdpowiedzUsuń
  11. Skoro debiut, to może kolejne będą lepsze...

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jakoś nie jestem do niej przekonana...

    OdpowiedzUsuń
  13. I znów uważam, że nasza okładka jest znacznie lepsza :-), a książkę chyba sobie odpuszczę, pozdrawiam, Asia z ucztadladuszy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie ciągnie mnie jakoś do tej pozycji :/

    OdpowiedzUsuń
  15. Większość osób nie polubiło bohaterki, a ja bardzo ją polubiłam,a historią byłam zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
  16. Uwielbiam wszelkie powieści o sekretach, więc będę miała tę pozycję na uwadze :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Czuje tą ironię, oj czuje. Sama nie wiem czy chciałabym ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń