poniedziałek, 11 września 2017

CzaroMarownik 2018

Witajcie!
Dzisiaj mam propozycję dla takich jak ja, osób które do zorganizowania samych siebie potrzebują co najmniej kilku notesów i zeszytów. Bo kalendarze zawsze są nudne, nigdy nie mają wystarczająco miejsca na notatki albo cokolwiek innego. Teraz! Dzięki wspaniałym duszyczkom z Wydawnictwo Kobiece możemy podziwiać chyba najładniejszy kalendarz na 2018 rok. Ja mogę wam powiedzieć już teraz, na starcie tej recenzji... że jak tylko go zobaczyłam to się bez wątpienia w nim zakochałam!

Tytuł: CzaroMarownik 2018
Autor: praca zbiorowa
Liczba stron: 448
Oprawa: twarda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece

Już na starcie pozachwycam się tym pięknym, estetycznym wydaniem. Nie ma tutaj niczego zbędnego. Coś prostego, białe elementy na granatowym tle. Środek równie estetyczny. Tylko czarno na białym z odrobiną czerwieni. Tematem przewodnim tego kalendarza jest (kto by się spodziewał po nazwie i okładce) magia. Zaznaczone są fazy księżyca oraz jaki zodiak aktualnie nad nami panuje.

Pierwsza strona kalendarza, ta w której zazwyczaj zapisujemy nasze dane nie pyta nas o numer telefonu, pesel (tak, takie też widziałam) itp. Ta strona pyta nas o naszą planetę, znak zodiaku. Jedyne co klasyczne to adres, pewnie na wypadek zgubienia aby ktoś mógł nam go oddać.

Idąc dalej znajdziemy horoskop na cały rok, czytając go można zauważyć, że jego autorka dzieli rok mniej więcej na cztery części. Po przeczytaniu niektórych zapewniam, nie są one pisane na jedno kopyto. Wyczuwam nawet rolę osoby na stałe zajmującą się sprawami ezoterycznymi ;)


Przeglądając kalendarz nie musimy się martwić, że na pierwszy rzut oka nie będziemy wiedzieć, czy jest to niedziela, przeciętny dzień, czy może jednak wtedy wypada jakieś święto? Wiadomo... część świąt jest ruchoma, a o części nie myślimy, później mamy niespodziankę bo sklepy pozamykane i nagle! Przypominamy sobie, że faktycznie dzisiaj wypada jakieś święto... Kto nie zaliczył kiedykolwiek takiej wpadki w naszym dorosłym życiu?
W tym kalendarzu mamy ten problem rozwiązany. Każda niedziela jest zaznaczona czerwonym kwadracikiem z białą cyfrą, święta są na białym tle (jak całość strony) jednak nr kolejny jest wydrukowany czerwonym tuszem. Przeciętny dzień tygodnia i soboty są wydrukowane czarno na białym tle. Widzicie? Wszystko proste i przejrzyste. Niezależnie jednak czy jest to niedziela, święto czy dzień jak co dzień zawsze znajdziemy jakieś słowo, które nas zmotywuje i być może sprawi, żeby dzień był piękniejszy. Oczywiście na zdjęciu pokazałam tylko czołówki dni aby zaprezentować to jak są one oznaczone. Na każdy jeden dzień mamy do dyspozycji całą stronę! Ogrom miejsca do notatek.


Oczywiście co to by był za kobiecy kalendarz bez porad? Szczypta magii, odrobina porad urodowych i coś na temat organizacji? To wszystko i wiele więcej znajdziemy na ósmej stronie każdego tygodnia. Na zdjęciu przykładowe zdjęcie jednej z takich stron.

Na reklamach kalendarza znajdziemy hasło, że jest to najbardziej kobiecy kalendarz na 2018 rok. Kalendarz ten jest już szóstą edycją samego siebie. Wiem, że CzaroMarownik na 2017 rok nie służył tylko paniom, ale i panom, którzy są zainteresowani tematami magii. Jest to ogromny atut dla tej pracy grupowej, gdyż skierowana do pań trafia i do panów.

Tak więc!
Serdecznie polecam CzaroMarownik 2018 ♥


PRZYPOMINAM o konkursie :) >>KLIK<<

17 komentarzy:

  1. JA mam zawsze problemy z dobraniem sobie dobrego kalendarza i odkąd zobaczyłam tą pozycje w zapowiedziach, coś czuję, że ten może sprostać moim wyzwaniom :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Wątpię, by udało mi się utrzymać to w tak pięknym stanie... :D Ale pomysł fajny, chciałabym! :D

    Pozdrawiam Iza
    Niech książki będą z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  3. Niestety jestem fanką kalendarza w telefonie, bo takiego książkowego nigdy nie chce mi się dźwigać, ale trzeba przyznać, że ten jest bardzo ładnie wydany :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo lubię tego typu akcesoria do organizacji i planowania, ale zazwyczaj niestety dosyć szybko je porzucam, nie wiedzieć czemu. Ten jest ciekawy! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawa propozycja. Zainteresowało mnie to.
    Serdecznie pozdrawiam.
    www.nacpana-ksiazkami.blogspot.de

    OdpowiedzUsuń
  6. Sama nie korzystam z papierowego kalendarza ale gdybym miała taki piękny jak ten to kto wie ;)

    Pozdrawiam, Magda
    https://booksbymags.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Faktycznie jest bardzo ślicznie wydany, ale chyba zostane przy moim ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super kalendarz :) Może zastanowię się nad jego kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Niestety, dla mnie jest zbyt pojechany. Stawiam na minimalizm i mam wrażenie, że ilość cytatów oraz dodatków by mnie rozpraszała, przez co trudno byłoby mi w nim utrzymać systematyczność, przejrzystość. Gadżet nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Rzadko korzystam z tego typu rzeczy, bo nie trzymam się tego, ale ten kalendarz wyjątkowo mi się spodobał, może kiedyś sobie taki sprawię.
    Pozdrawiam serdecznie,
    Tori Czyta

    OdpowiedzUsuń
  11. Wow, jaki świetny kalendarz! :)Wygląda wspaniale, a od jakiegoś czasu myślę nad zakupem kalendarza. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam wrażenie, że ostatnio wszyscy piszą o tym kalendarzu ☺

    OdpowiedzUsuń
  13. A powiem ci, że mi w ogóle nie podoba się aestetyka tego kalendarza. Poza tym muszcze przyznać, że ja kalendarz muszę widzieć, dlatego u mnie najlepiej sprawdzają się kalendarze naścienne.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja jestem zadowolona ze swojego kalendarza, w liceum bez niego ani rusz. Ten nie jest dla mnie. Horoskopy i inne bajery nie są mi potrzebne XD
    Pozdrawiam :P

    OdpowiedzUsuń
  15. No na taki kalendarz to bym się skusiła 🙂

    OdpowiedzUsuń
  16. Co rok dostaję kalendarz (od męża, od firmy, od znajomych) i zazwyczaj kończy się na 12 notatkach (opłaty, ach opłaty!) :)

    OdpowiedzUsuń