wtorek, 29 sierpnia 2017

Za moich czasów booktag

Witajcie!
Jak niektórzy wiedzą z mojego facebook'a to wiedzą, że w pewien bardzo pracowity dzień w pracy wymyśliłam.... book tag!
Nie przedłużając pewnego dnia zaczęłam wspominać jakie książki były jak byłam jeszcze w szkole. Tak więc podzielę się z wami moimi wspomnieniami ;).

1. Książka, która rozbawiła cię do łez, a nikt o niej nie słyszał? 

W moim przypadku jest to książka autorstwa Ewy Dragi "Inni". Polska para nastolatków, w polskiej szkole. Nagle ona dowiaduje się, że jest inna. Zaczyna z tym walczyć, a raczej bym powiedziała, że tym z tym ;). Kto przeczyta zrozumie ;). Zabawna, lekka książka do poczytania dla zabawy i rozluźnienia.
Kto zna? ;)

2. Nie znajdziesz w księgarniach, ale szukaj w antykwariatach! Czyli książka, której nakład się skończył.

Tutaj muszę powiedzieć, a raczej napisać o cudownej książce kupionej lata temu. Książce, którą kupiłam tylko i wyłącznie ze względu na okładkę, która jest przepiękna! ♥ Mam na myśli oczywiście "Zawsze przy mnie stój" Carolyn Jess-Cooke. Zawartość tej powieści daje czytelnikowi do myślenia. Osobiście często do niej wracam myślami i jestem pewna, zbliża się już czas na ponowne jej przeczytanie.

3. Płakałam, książka wydana lata temu, ale nadal o niej myślisz.

Tutaj oczywiście muszę podać wam "Oskar i pani Róża" Erica Emmanuela Schmitta (swoją drogą: autor będzie na targach w Krakowie!!!♥). Książka krótka, nadal wznawiany nakład ponieważ dużo osób stale po nią sięga. Moim zdaniem jest to must have każdego mola książkowego.

4. Ogromny sentyment, czyli historia, której nie jesteś w stanie zapomnieć. 

Dla mnie jest to bajka z mojego dzieciństwa, jedna z trzech które mieściły się w książeczkach, w twardej oprawie i oczywiście z obrazkami! Była to historia dziewczynki, której rodzice byli bardzo bogaci (nie jestem pewna czy nie przypadkiem rodzina królewska). Ona miała złotą piłeczkę, którą bawiła się w ogrodzie. Ta wpadła do studni i dziewczynka w płacz. Na pomoc przybyła żaba i w zamian za obietnicę kolacji oraz noclegi wyłowiła ją z wody. Dziewczynka uciekła i gdy wieczorem żaba przybyła ojciec dziecka kazał jej ją przyjąć godnie. Po kolacji dziewczynka zabrała żabę do pokoju. Tam podczas rozmowy rzuciła nią (nie wolno!) o ścianę, a z żaby stał się książę ♥. Bo nie tylko całowaniem żab można zdobyć serce księcia ;).

5. Pierwsza książka, którą kupiłeś za swoje pieniądze.

U mnie był to "Intruz" autorstwa Stephenie Meyer. Książka bardzo fajna i przyjemna. Przeczytana w 24 godziny (bo po co komu sen?). Byłam ciekawa innych dzieł autorki "zmierzchu" (który swoją drogą lubię). Więc po zaoszczędzeniu z kieszonkowego poszłam do księgarni i kupiłam moją pierwszą książkę. Kto by pomyślał, że stanie się to moim uzależnieniem? :)

6. Książka prezentem, czyli książka, którą pamiętam, że była prezentem. 

Ja pamiętam z dzieciństwa jeszcze. Dostałam ją jak miałam 3 latka pod choinkę od dziadka. Były to wiersze Brzechwy. Wydane bardzo kolorowo na grubym kartonowym papierze. Takie idealna do dziecięcych rączek :D. Nadal ją mam, a raczej to co z niej pozostało ♥

Do zabawy nominuję każdego z was ♥! 

3 komentarze:

  1. Mi się udało przeczytać "Intruza", jak pracowałam w księgarni i było trochę luźniejszego czasu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. "Oskar i pani Róża" to świetna książka:)
    "Intruza" mam w planach. Może uda mi się po niego sięgnąć jeszcze w tym roku.
    Tag z chęcią zrobię;)
    Pozdrawiam:D
    https://krainamola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow. Jedyną pozycją, która w żaden sposób mnie nie ruszyła jest "Intruz". Po sadze "Zmierzch" jakoś zniechęciłam się do Meyer. "Oskar i pani Róża"... Uwielbiam, kocham. Po prostu. Historia, która jest w niej zawarta pozostawia w człowieku ślad i sprawia, że nigdy się o niej nie zapomina.
    Pozostałych nie czytałam, ale moją uwagę przyciągnęła pierwsza pozycja. Sądzę, że może mi się spodobać :)

    Pozdrawiam,
    jakaczuszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń